facebooktwitteryoutube
in Kodowanie - 23 Lut, 2015
by admin - no comments
Sprzedaż reklamy na własną rękę – czy jest sens?

Reklama jest dźwignią handlu, a reklama internetowa po raz pierwszy prześcignęła media gazetowe – tak przynajmniej wynika z szacunków domu mediowego Starlink (GW 19 listopada 2008, str 29). Tylko co z tego, jeśli średni posiadacz bloga obcuje z reklamą najczęściej jako odbiorca.

Owszem, są i blogvertising.pl i YellowGreen. Do YG nigdy nie należałem, więc w tym przypadku milczę, ale cieszę się kiedy widzę, że bloger za pomocą reklamy blogvertising ma dochody (np. IT Tech Blog) . Nie wszyscy jednak mają to szczęście.

Reklama na blogu

Moim zdaniem jedynym rozsądnym wyjściem to polegać na sobie, bo jeśli masz popularnego bloga, to i reklama będzie. Ulubionym przykładem dla mnie jest polskieantyweb.pl. (link do strony z cennikiem reklam) Hazan sprzedaje reklamy bezpośrednio – albo przynajmniej wygląda to na sprzedaż bezpośrednią – i ze względu na dobre statystyki reklama przynosi całkiem rozsądne kwoty pozwalające na rozwój i utrzymanie serwisu. Nie, nie jest to gloryfikacja serwisu antyweb.pl – uważam jedynie, że hazan wykonał kawał świetnej roboty.

Porównanie statystyki antyweb i makrocentrum nie ma sensu, bo jak tu porównywać 195 000 odsłon miesięcznie z 2 600. Przywołując to zestawienie bardziej miałem na myśli bezpośrednią sprzedaż reklam, bo taką mam zamiar wprowadzić na makrocentrum.

Bezpośrednia sprzedaż?

Co myślicie o bezpośredniej sprzedaży reklam z bloga? Czy jest to sposób na motywacyjnego „kopa”, by znów regularnie pisać …?